Referencje

Reference

 

ornament

 

... od hodowcy

Tworząc tę stronę internetową, po latach rozmów z przyszłymi i aktualnymi właścicielami devonków, postanowiłam stworzyć miejsce, gdzie szczęśliwcy dzielący już życie z devonkami będą mogli przekazać swoje spostrzeżenia  tym, co jeszcze tej radości nie doświadczyli.

Myślę, że te spisane i przekazane mi odczucia z poruszeń serc w związku z devonią obecnością będą najwierniejszą relacją i wspaniałą referencją dla rasy DEVON REX.

Pięknie dziękuję wszystkim Domkom bluesunków za te poniższe,  pochwalne wpisy, a także za miłość, opiekę i czas poświęcony kociątkom i kotom urodzonym w naszej hodowli.  

 

 

 

Lady Speranza vel Lusia
i Missi Madera vel Misia

 

Pani Joanna i Pan Jacek napisali:

Najcudowniejsze i najpiękniejsze kociaczki z cudownej hodowli!!

Ogrom trudu i wiedzy Pani Małgosi a przede wszystkim wielkość włożonego serca są dla nas nie pojęte!! Służy radą i pomocą o każdej porze dnia. Mijają już 3 lata odkąd mamy nasze dziewuchy a Pani Małgosia nadal z wielką cierpliwością odpowiada nam na wszystkie pytania jakie nam się pojawią!!! To nie tylko hodowca, który ma hodowle - to przede wszystkim WIELKA Kobieta o WIELKIM sercu i CUDOWNYM podejściu do kociaków! Dziękujemy Pani Małgosiu za dwie cudowne panienki, które zamieszkały z nami, dla których poświęciliśmy każdą minutę, które skradły nasze serca, które nami rządzą i nami manipulują, którym oddaliśmy sypialnie, kanapę a nawet stół w jadalni. Mottem w naszym domu stało się stwierdzenie "Tu mieszkają koty z rodziną" i tak już jest i tak zostanie!

 

 

Wszystkie
Misia i Lusia

 

 

Sumba Blue Sun

 

 

Pan Tadeusz napisał:

Sumba to nasza księżniczka. Kocham ją... Moja Mama też. To także nasza terapeutka.

 

 

Wszystkie
Sumba Blue Sun

 

 

 

 

 

 

Sumisu Blue Sun vel Sushi

 

 

Pani Joanna napisała:

 

Pewnego listopadowego dnia w naszym życiu zaświeciło słońce… Poraziło blaskiem, otuliło ciepłem i powaliło na kolana ogromem miłości.

A wszystko dzięki cudownej Pani Małgosi z BlueSun*PL, która właśnie w tym dniu przekazała nam szczęście na czterech łapkach.

Sushi (hod. Sumisu) wszedł w nasze życie z marszu. Zaliczywszy 1h podróż samochodem, po 5 minutach po przekroczeniu progu nowego mieszkania zjadł kolację, obwąchał wszystkie kąty (wszerz, wzdłuż i wzwyż), skorzystał z kuwety, uśmiercił pluszową myszkę, pogadał z cieniem za drzwiami, pomiział się z ludziem i jak gdyby nigdy nic – zasnął na mojej klatce piersiowej.

Te pierwsze chwile w nowym miejscu dokładnie obrazują jego charakter. Ciekawski, wszędobylski, zabawny, ale przede wszystkim niesamowicie miziasty, łaknący ciepła, miłości i otwarty na ludzi.  Mój słodziak to nieskończone pokłady miłości, wystarczy spojrzenie w te jego wielkie ślepia i już jest – na, przy, pod, obok człowieka  Męża, który wraca do domu na weekendy, od progu wita serenadami i traktorem godnym Ursusa. Efekt jest taki, że małżownik pokazuje zdjęcia naszego kota obcym ludziom, czy tego chcą, czy nie, po prostu muszą wysłuchiwać opowieści jakie ma cudo, hihihi. 

Względem naszych goście zachowanie kocurka bywa początkowo z rezerwą, jednak jak się rozkręci, to sama nie wiem, kto pierwszy pada ze zmęczenia. Potem muszę odpowiadać na pytania: „to kot czy pies”?

Zawsze wówczas mówię: „ani kot ani pies… To Devon”.

 

I jest jeszcze ktoś, co do kogo Sushi ma misję specjalną, można powiedzieć - życiową… Misja pt. „Roztopić rezydenta Snikersa”. Snikers to 9-letni kocur, bardzo lękliwy „nie devon”, który kiedyś miał niemiłą przygodę z innym kotem. Sushi został wybrany m.in. ze względu na swój wyjątkowy charakter – delikatny, zrównoważony a jednocześnie pełny miłości. I tylko on ma szansę pokonać Goliata. Goliat topnieje, co prawda baaaardzo powoli (przy zachowaniu zasad socjalizacji z izolacją) ale systematycznie do przodu. Sushi wykazuje przy tym niebywałe wyczucie i cierpliwość w kontaktach z nieufnym futrem nr 1. Wiedząc, że Snikers ciągle mu nie ufa, spowalnia swoje ruchy 100krotnie, byleby tylko nie wystraszyć ziomala. Jednocześnie zaczepia łapką (w tempie ślimaka oczywiście) i mruczy przymilnie a ja rozpływam się w takich chwilach. 

Sushi jest z nami zaledwie 3 miesiące, ale czuję się jakby był od zawsze.  Kocham go na zabój i do końca życia będę wdzięczna za możliwość doświadczenia takiego szczęścia.

Pani Małgosiu, po raz setny i tysięczny – DZIĘKUJĘ, Joanna.

 

Wszystkie
Sumisu Blue Sun

 

 

 

Nefretiti Blue Sun i Sake Blue Sun

 

Pan Kamil napisał:

Gorąco polecam kociaki z tejże hodowli. Hodowca bardzo profesjonalny, cierpliwy i uprzejmy. Wszystko wyjaśni, pomoże z chęcią zawsze w kwestii kotów. Co do samej rasy, to uważam, że jest to idealna rasa dla dzieciaczków. Mój 5cio letni syn świetnie się z nimi dogaduje. Koty nie odstępują Go o krok. Chcą się bawić lub spać razem z Nim. Koty nie okazały ani razu agresji lub złości podczas kontaktów z ludźmi. Są ciekawskie i bardzo przyjacielskie. Każdemu kto chce mieć wspaniałego kota polecam tę hodowlę!

 

 

Wszystkie
Nefretiti i Sake

 

 

Versace Blue Sun

 

 

Nowa Rodzina devonka napisała: 

Miłość do kotów była w nas zawsze, ale wybór rasy nie był przypadkowy. Pragnęliśmy kotka wesołego, towarzyskiego, aktywnego, ciekawskiego, bo taką jest nasza córka, która od kilku lat o przyjaźni z kotkiem marzyła. Na hodowlę trafiliśmy przypadkiem, ale urzekło nas ciepłe podejście i profesjonalne doradztwo Pani Małgorzaty. Kotek wybrany na podstawie zdjęcia okazał się po dłuższej rozmowie idealnie pasujący swoim charakterem do energii naszej rodziny. Versace towarzyszy nam przez cały dzień, a miłość którą go obdarowalismy odwzajemnia całym sobą.

Polecamy koty tej rasy oraz hodowlę za duże zaangażowanie i pomoc na każdym etapie życia kotka.

 

Wszystkie
Versace Blue Sun

 

 

 

 

Grand Blue Sun i Maryo Blue Sun

 

Marzena napisała:

Szczerze polecam kotki z tej hodowli. 
Koty tej rasy to bardzo ciekawskie przytulaski, które często zachowują się jak pieski, zwłaszcza jak witają merdając ogonami lub aportują. Od 15 miesięcy jest z nami Grand, a 6 miesięcy temu dołączył do nas Maryo, który był brany niby jako towarzystwo dla Granda, ale teraz już wiem, że nie mogliśmy się po prostu podzielić jednym kotkiem na kolanka i że to bardziej chodziło o nas. Teraz jest super, jak każdy ma co tulić. Duży plus Devonków to fakt, że nie trzeba ciągle odkurzać kanapy, bo nie mają zwykłej sierści, przez co też mniej uczulają. Nasz znajomy z silną alergią potrafi bez niczego przesiedzieć u nas parę godzin i nawet je głaskać.

Devonki wniosły dużo radości i miłości do naszego domku, gdzie niby my nie lubiliśmy kotów, tylko zawsze mieliśmy psy... a devony nas zaczarowały tymi dużymi oczami i uszami.

Małgosia, od której mamy te cudeńka bardzo dużo mi radzi... jak mam jakieś wątpliwości, bo to moje pierwsze koty i zawsze się interesuje, co u nich słuchać. Świetny kontakt... a nie, że sprzedać i z głowy. Widać, że robi to z sercem Jeszcze raz dziękuję Małgosiu za to, że pomogłaś zmienić nasze życie na weselsze.

Pozdrawiamy Marzena, Bogdan, Grand i Maryo... Szwecja.

 

 

Wszystkie
Grand Maryo Blue Sun

 

 

Ebony Blue Sun vel Stafania i Rowan Blue Sun vel Ryszard

 

 

Pani Małgorzata z Zuzią napisały:

Nie pamiętamy już jak to było przed kotami. Ryszard jest straszną gadułą i uwielbia się przytulać. Stefa jest odważniejsza i nic nie robi sobie z jakichkolwiek zakazów. Oba skradły nasze serca. 

Bardzo polecam hodowlę. Kotki są zsocjalizowane, bardzo łagodne i najpiękniejsze na świecie. 

 

Wszystkie
Ebony i Rowan Blue Sun

 

 

Yuko Blue Sun

 

 

Pani Sylwia napisała:

Hodowla Pani Małgosi jest wyjątkowa tak jak jej Devonki. Podczas pierwszej rozmowy  telefonicznej poczułam zaufanie, ciepło i troskę o nowy dom dla naszej naaaajcudowniejszej Yuko. Tak, Pani Małgosia kocha je wszystkie. Pamiętam jak trudne dla niej było rozstanie z naszą kotką, widziałam to. Zawsze doradzi i pomoże nawet po wielu latach. 

Życie bez naszego niebieskiego słoneczka byłoby nijakie. Sześć lat temu wniosła do naszego domu radość,  jest dla nas wszystkim: kompanem, przyjacielem, terapeutą, ale przede wszystkim naszym skarbem. Czasami ludzie pytają, co to za zwierzątko, bo miauczy jak kot, przybiega i aportuje jak pies a wygląda jak.... skrzat. A ja odpowiadam:  to jest  Devon. Nasz kochany Devon, nasze wszystko.
 

 

Wszystkie
Yuko Blue Sun

 

 

 

 

Nigella Blue Sun vel Pepsi i Tesla Blue Sun

 

Pani Kamila napisała: 

 

Decyzja o tym, by zamieszkał z nami Devon była dość oczywista po tym jak przeczytałam charakterystykę rasy. Dla nas kot towarzyski, bo mamy troje dzieci, do tego niewielkich rozmiarów i z niewielką ilością sierści był idealem.  
Ponadto wyczytałam, że zdarzają się devony, ktore mniej uczulają, a tego bardzo się trzymalam przy wyborze rasy ze względu na alergie u dzieci...
Ogłoszenie z Nigellą (naszą Pepsi) z hodowli pani Małgosi wygrało na starcie, bo marzyłam o rudej kotce. Ależ ona była ślicznym kociakiem! Pani Małgosia zaprosiła naszą rodzinę, by dzieci mogły spędzić kilka chwil w kocim środowisku, byśmy się przekonali, że nie ma gwałtownych reakcji alergicznych. Pani Małgosia od początku naszej znajomosci udzielała nam bardzo pomocnych i cennych rad. Zawsze mogłam i mogę liczyć nadal na wszelką pomoc i poradę. Cała rodzina pokochała Pepsi do tego stopnia, że postanowiliśmy sprowadzić do nas kolejną koteczkę. Po raz kolejny hodowla Blue Sun okazała się wspaniałym wyborem. Tesla od pani Małgosi jest młodszą siostrą Pepsi. Jest cudowna i bardzo kochana. Koty od Blue Sun przyszly do naszego domu bez lęku, szybko się zadomowiły i tworzą razem z nami nasz dom. Zanim koty trafiły do nas, co kilka dni dostawaliśmy od pani Małgosi zdjecia i filmiki z naszymi dziewczynkami. Dodać tu należy, że kontakt z właścicielką hodowli nie kończy się w dniu odbioru kota. Jesteśmy z hodowlą w stałym kontakcie, wymieniamy się informacjami, zdjęciami i zawsze mogę liczyć na pomoc w kwestii pielęgnacji, żywienia i w przypadku innych moich wątpliwości. 
Całym sercem polecamy hodowlę Blue Sun.
 

 

Wszystkie
Nigela i Tesla

 

 

 

 

Icon of Gold Blue Sun

 

 

Nicole SJ Rankin Hodowca

w Maystar Devon Rex Cattery w Anglii napisała

Icon of Gold Blue Sun *PL
In 2012 we were searching for a stud boy to join our cattery in England and were swept away by Cattery Blue Sun. We have visited the cattery three times and each time been very impressed with both the husbandry and care of all the cats. We have maintained contact for 9years and alwaysreceive a warm family welcome.
Ikon is our second boy from Blue Sun and we couldn't be more proud of him. With an excellent start in life with wonderful love and handling, he was well rounded and travelled the long journey in my
arms from Poland to England.
He has gone on to sire kittens and become quite the hit on the UK show bench. As a kitten and
young adult he gained GRAND CHAMPION status and was SIX TIME BEST OF VARIETY SECTION FOUR.
He was also awarded TICA CHAMPIONSHIP status making him the BEST CREAM COLOURPOINT IN
WESTERN EUROPE.
Ikon is soft, gentle and funny with an amazing thick coat. Lovely old English type which we strive to
keep here at the Maystarex Cattery. He is kind to the girls and lives in total luxury. He is one of a
kind and we love him dearly.

We are always thanking Malgorzata for such an amazing boy.

 

 

Wszystkie
Icon of Gold

 

 

 

 

 

Ijoyma Blue Sun

 

Julia Mark Hodowca w Mambo 11 Devon Rex Caterry (Niemcy) napisała:

One of my best cats ever. An absolutely harmonious animal - her beautiful blue color looks like velvet, her eyes like two aquamarines, her soul is as pure as that of a child. I am very grateful, dear Malgorzata, for entrusting me with this treasure; it is an honor for me. I can only praise and recommend you for your breed. Very good job from a breeder - healthy, beautiful and balanced animal. Thank you thank you thank you❤️

 

Wszystkie
Ijoyma Blue Sun

 

 

 

 

 

Logo by Jarosław Czech

Źródło grafik 
 
 
 
 
Funkcja dostępna tylko dla zalogowanych.